• home
  • star
  • sitemap
  • message
pz
Jesteś w: Strona główna st Aktualności st Lekarze rodzinni leczą setki tysięcy pacjentów dziennie - nie tylko przez telefon
a1a2a3

Strefa Członkowska

Statystyki

Odwiedziło nas: 743937 osób.
Stronę przegląda: 1 użytkownik.

Lekarze rodzinni leczą setki tysięcy pacjentów dziennie - nie tylko przez telefon

Porozumienie Zielonogórskie przeanalizowało statystyki udzielanych porad w wybranych stu swoich przychodniach POZ w różnych regionach kraju. Z zestawienia wynika, że w ciągu jednego tygodnia pomoc uzyskało w tych podmiotach ponad 80 tysięcy pacjentów, licząc teleporady: lekarzy, pielęgniarek i położnych, bezpośrednie wizyty lekarskie i pielęgniarskie oraz wizyty domowe. 
- W naszych przychodniach dominują teleporady: średnio jest ich ok. 87 proc. - mówi wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki. - To obecnie najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza forma, pozwalająca ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii i zapewnić opiekę chorym bez COVID-19, których jest przecież większość. Jednak nie zawsze wystarczy teleporada. Kiedy np. dziecko gorączkuje, ma biegunkę czy wymioty, muszę je zbadać osobiście. Wtedy umawiamy wizytę osobistą w przychodni lub wizytę domową. 
Wojciech Pacholicki szacuje, że ok. 10 proc. porad udzielanych bezpośrednio w POZ dotyczy właśnie dzieci, zwłaszcza tych najmniejszych. Ale bywają różne sytuacje - niektórzy rodzice odmawiają bezpośredniego kontaktu z lekarzem lub położną z obawy przed zakażeniem. 
Z doświadczeń lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego wynika, że większość pacjentów pozytywnie przyjmuje możliwość porad lekarskiej bez wychodzenia z domu. Zwłaszcza osoby starsze, które boją się wychodzić z domu, doceniają telefoniczny kontakt ze swoim lekarzem.
„Wiele problemów da się tą metodą rozwiązać. Skorygowanie leczenia cukrzycy czy nadciśnienia, wypisanie e-recepty. Bolesne gardło czy wysypkę da się obejrzeć za pomocą zdjęcia wysłanego MMS-em. Po instrukcji, jak podświetlić latarką gardło, wychodzą całkiem dobre zdjęcia. Dzieci fantastycznie pokazują gardło bez użycia szpatułki” - opisuje w swoim felietonie lekarka Porozumienia Zielonogórskiego z Lubelszczyzny Małgorzata Stokowska-Wojda.
Lekarze rodzinni podkreślają jednak, że teleporada trwa dłużej niż wizyta bezpośrednia: wywiad musi być bardzo szeroki, nie tylko w aspekcie epidemiologicznym. Lekarz musi dokładnie wypytać o to, o co zwykle pytać nie musiał, bo mógł to sam ocenić. Do tego dochodzi często konieczność wielokrotnego powtarzania zaleceń, szczególnie gdy na łączu jest pacjent w starszym wieku.
Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się obecnie pacjenci do lekarza rodzinnego? 
- Poza nagłymi zachorowaniami (ból gardła, ból kręgosłupa, itp.) oraz pacjentami chorującymi przewlekle, mającymi ustawione leczenie i potrzebującymi recepty, w czasie epidemii obserwujemy nową grupę - mówi Wojciech Pacholicki. - To osoby, które wprawdzie mają ustawione leczenie, ale ich stan się pogorszył z powodu izolacji, stresu czy strachu. Dotyczy to najczęściej pacjentów z chorobami kardiologicznymi i nadciśnieniem. W mojej ocenie to dopiero początek większej fali. 
dodano: 2020-04-04, 22:03
zdrowie
zdrowie
zdrowie
Małopolski Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia - Prozumienie Zielonogórskie
ul. Piłsudskiego 12, 34-600 Limanowa
tel. (18) 33 72 527
Wszystkie prawa zastrzeżone © Małopolski Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia | 2005-2020